Tel.: 33 841 08 51
e-mail: zol_zator@caritas.pl
czcionka: A- A A+
kontrast:
ZAKŁAD OPIEKUŃCZO - LECZNICZY
IM. HANNY CHRZANOWSKIEJ W ZATORZE

Hanna Chrzanowska

patronka Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego w Zatorze


 

Hanna Chrzanowska urodziła się 7 października 1902 r. w Warszawie. Była córką Ignacego Chrzanowskiego i Wandy Szlenkier. Matka pochodziła z rodziny bogatych przemysłowców, ojciec natomiast z podlaskiego ziemiaństwa. Rodziny obojga z nich znane były z działalności charytatywnej.

Wczesne dzieciństwo Hanna spędziła w Warszawie. Do Krakowa przeniosła się w 1910 r., gdy ojciec otrzymał nominację na profesora literatury polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wykształcenie podstawowe otrzymała w domu, średnie natomiast w gimnazjum Sióstr Urszulanek w Krakowie. Po maturze, w 1920 r. zajęła się wraz ze swoją koleżanką Zofią Wajdówną działalnością niepodległościową niosąc pomoc żołnierzom uczestniczącym w wojnie i zbierając najpotrzebniejsze rzeczy dla osób poszkodowanych podczas wojny. W swym pamiętniku pisze: „Nadszedł rok 1920 – rok naszej matury i wojny, która już całkowicie zadecydowała o mojej przyszłości. W jesieni zaczęłyśmy z moją przyjaciółką Zosią pracę charytatywną. Praca polegała na tym, żeśmy zbierały dla potrzebujących po domach, co się dało. Potem była praca w budce na stacji, gdzie poiłyśmy żołnierzy i cywilów herbatą. Zjawił się wtedy w Krakowie Amerykański Krzyż. Zapisałyśmy się na krótkie kursy pielęgniarskie. Ja trafiłam do sekcji prowadzonej przez Polkę – Amerykankę miss Stellę Tylską. Przede wszystkim uczono nas zabiegów. Wbito mi w głowę, że odleżyna to hańba dla pielęgniarki, zapoznano z tajnikami toalety porannej, wieczornej, kąpieli w łóżku.
Niektóre zabiegi wykonywałam potem w domu mojej matce cierpliwej jak zawsze wobec moich pomysłów i na pewno zadowolonej, że mnie to bierze”.

Po ukończeniu skróconego kursu pielęgniarskiego, przez dwa miesiące – październik-listopad 1920 r. pełniła ochotniczą służbę pielęgniarską w szpitalu wojskowym znajdującym się w uniwersyteckiej klinice chirurgicznej. Jak wspomina: dobrze się stało, że nie trafiłam na kurs anatomiczno – chirurgiczny, ale że skończyłam właśnie mały kurs typowo pielęgniarski, gdzie nie instrumenty chirurgiczne, ale łóżko chorego było na pierwszym planie”.

 

hannachrzanowska

źródło foto: Wikipedia

W grudniu 1920 r. rozpoczęła studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Była słuchaczką Wydziału Filozoficznego. Jednak mimo wysokiego poziomu nauczania podjęte studia nie odpowiadały jej marzeniom. Dowiedziawszy się o otwarciu Szkoły Pielęgniarskiej w Warszawie zdecydowała się na zmianę kierunku studiów. W 1922 r. wyjechała do Warszawy, gdzie kształciła się w zakresie nauk pielęgniarskich. W czerwcu 1924 r. otrzymała zaświadczenie ukończenia nauki. Natomiast w czerwcu 1926 r. zdała komisyjny egzamin państwowy, dzięki czemu otrzymała prawo wykonywania praktyki pielęgniarskiej.

Jeszcze w trakcie nauki w 1924 r. Hanna Chrzanowska otrzymała propozycję wyjazdu na kilka miesięcy do Francji na stypendium z Fundacji Rockefellera. Wyjechała do Paryża w styczniu 1925 r. Odbyła tam praktykę z nastawieniem na pielęgniarstwo społeczne. Po powrocie do Krakowa zgodnie z umową fundacyjną w 1926 r. objęła posadę instruktorki pielęgniarstwa społecznego w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarek i Opiekunek (później Higienistek) w Krakowie. Wkrótce jako stypendystka Fundacji Rockefellera, wyjechała do Belgii, aby zapoznać się z pracą pielęgniarek i higienistek szkolnych.

Kłopoty zdrowotne i urlopy chorobowe zmusiły Hannę Chrzanowską do rezygnacji z pracy instruktorskiej w maju 1929 r. Kolejne lata poświęciła pracy dziennikarskiej. Prowadziła redakcję miesięcznika „Pielęgniarka Polska”. Aktywnie działała także w powstałym w 1925 r. Polskim Stowarzyszeniu Pielęgniarek Zawodowych.

Po wybuchu wojny w 1939 r. przyjechała do Krakowa. Wojna odcisnęła tragiczne piętno na jej rodzinie. Ojciec został wywieziony wraz z innymi profesorami do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, gdzie zmarł. Brat, Bogdan Chrzanowski, zmobilizowany w 1939 r., zginął na froncie. Jednak tragiczne przejścia osobiste nie załamały jej. Od początku wojny włączyła się w akcję pomagania najbardziej potrzebującym. W październiku 1939 r. zgłosiła się do pracy w Polskim Komitecie Opiekuńczym w sekcji Opieki nad Przesiedleńcami i Uchodźcami. Działała także w podziemiu, w strukturach Armii Krajowej.

Po wyzwoleniu, w kwietniu 1945 r. rozpoczęła pracę w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarek i Higienistek w Krakowie (od 1946 r. Uniwersytecka Szkoła Pielęgniarsko-Położnicza). Objęła kierownictwo działu pielęgniarstwa społecznego i domowego kładąc nacisk na solidne przygotowanie uczennic do pielęgnowania chorych w warunkach domowych.

W 1946 r. Hanna Chrzanowska wraz z innymi pielęgniarkami wyjechała jako stypendystka do Stanów Zjednoczonych, aby zapoznać się z tamtejszymi metodami pracy pielęgniarek szpitalnych, społecznych i instruktorek szkolnych.

Po powrocie kontynuowała swoją pracę instruktorską w szkole pielęgniarskiej. Jednak w nowej, powojennej rzeczywistości krakowska szkoła uległa reorganizacji. Wkrótce szkoła została odłączona od Uniwersytetu Jagiellońskiego, upaństwowiona i przejęta przez Ministerstwo Zdrowia. Mimo tych zmian władze nie stawiały przeszkód w prowadzonym przez Hannę Chrzanowską nauczaniu w zakresie pielęgniarstwa domowego. Kontynuowała swoją pracę dydaktyczną, stawiając uczennicom wysokie wymagania zawodowe oraz etyczne.

W 1958 r. przeszła na emeryturę. Opracowała i wydała podręcznik „Pielęgniarstwo w otwartej opiece zdrowotnej”. Działała aktywnie w Polskim Towarzystwie Pielęgniarskim. Dzięki poparciu biskupów, ks. Karola Wojtyły i ks. Ferdynanda Machaya, organizowała i prowadziła przez wiele lat pielęgniarstwo domowe przy parafiach. Sprawiła, że w opiekę nad przewlekle chorymi, biednymi, samotnymi zaangażowały się siostry zakonne, studenci, klerycy. Przyuczała rodziny do prostych posług przy obłożnie chorych. Zainicjowała rekolekcje dla chorych i pielęgniarek.

W 1957 r. Hanna Chrzanowska otrzymała odznakę „Za wzorową pracę w służbie zdrowia, w 1965 r. – order „Pro Ecclesia et Pontifice”, a w 1971 r. – „Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski”.

Hanna Chrzanowska miała kłopoty zdrowotne. W 1966 r. przeszła bardzo ciężką operację, po której jednak wróciła do aktywnej działalności. Z czasem stopniowo, w miarę utraty sił, musiała ograniczać zajmowanie się chorymi. Poświęciła się głównie działalności publicystycznej. Zmarła 29 kwietnia 1973 r. Pogrzeb odbył się 2 maja 1973 r. Uczestniczyła w nim rodzina, współpracownicy, wielu chorych. Ceremonii przewodniczył ks. kard. Karol Wojtyła, który mówił m.in. takie słowa: „Dziękujemy Ci Pani Hanno, za to, że byłaś wśród nas; że byłaś taka, jaka byłaś. Dziękują Ci za to opiekunki chorych, siostry zakonne, pielęgniarki, młodzież akademicka – cały Kościół krakowski. Dziękuję Ci za to jako biskup Kościoła krakowskiego. Byłaś dla mnie ogromną pomocą i oparciem. A raczej dziękujemy Bogu za to, że byłaś wśród nas taka, jaka byłaś, z tą Twoją wielką prostotą, z tym wewnętrznym spokojem, a zarazem z tym wewnętrznym żarem; że byłaś wśród nas jakimś wcieleniem Chrystusowych błogosławieństw z Kazania na Górze; zwłaszcza tego, które mówi: „Błogosławieni miłosierni”. Że byłaś jakąś zapowiedzią tych ostatnich słów, które usłyszymy wszyscy – Ty je już słyszałaś; chyba szczególnie w tych ostatnich słowach uwydatnił Pan Jezus to: „… byłem chory, a zaopiekowaliście się mną”. „Byłem chory naprzód w różnych klinikach i szpitalach Krakowa; byłem chory w różnych domach, na poddaszach i w suterenach; byłem chory i często całymi tygodniami zapomniany od ludzi – znalazłaś mnie albo sama, albo przez Twoje siostry, zaopiekowałaś się mną…”.

Dziękujemy Panu Bogu za to życie, które miało taką wymowę, które pozostawiło nam takie świadectwo: tak bardzo przejrzyste, tak bardzo czytelne. I dziękujemy także za tę śmierć, której po ludzku nie chcieliśmy, bo nam byłaś potrzebna. Ale ufamy, że przyszła w sam czas, i patrzyliśmy na to jak się zbliżała, i rozmawialiśmy z Tobą i podziwialiśmy tę wielką Twoją dojrzałość do tego, ażeby odejść, mając tak bardzo głęboko serce wrośnięte w tylu ludzi, do tego, ażeby odejść, do tego, ażeby się spotkać…

Dlatego dziękujemy Panu Jezusowi również za tę Twoją śmierć. Bo chociaż jest ona dla nas wielką stratą, to ufamy, że nadal będziesz myślała o wszystkich chorych Krakowa i archidiecezji, a także i poza Krakowem i poza archidiecezją; i o wszystkich Twoich siostrach, o tych pielęgniarkach, pielęgniarstwie parafialnym, które tak wspaniale zorganizowałaś w naszym Kościele. I dlatego myślimy z ufnością o przyszłości Twojego dzieła wśród nas. A nade wszystko myślimy z ufnością, z nadzieją o tej Twojej teraźniejszości, która się zaczęła razem ze śmiercią i poprzez śmierć, do której weszłaś tak przygotowana, tak właściwie bardzo pragnąca już odejść […].
Niech będą dzięki Bogu Miłosiernemu za Twoje życie; niech nagrodą Twoją będzie sam Pan; niech promieniowanie Twojej posługi trwa wśród nas i wszystkich nas nieustannie poucza, jak służyć Chrystusowi w bliźnich. Amen”.

 


 

 

Ośrodek Caritas w Zatorze, ul. Jana Pawła II nr 1, 32-640 Zator, telefon 33 841 08 51
Mapa serwisu
Do góry